Tajemniczy list w lesie pod Poznaniem. Wszyscy oniemieli

W niedzielny poranek 3 grudnia, korzystając ze sprzyjającej pogody, Karolina Markiewicz, Kamil Legieć i Magdalena Sieradzka wybrali się do lasu w Borówcu pod Poznaniem. W pewnym momencie ich wzrok przykuły żółte balony wyróżniające się na tle drzew. 

– Gdy podeszliśmy bliżej, okazało się, że balonów było łącznie siedem, ale z trzech uleciał już hel. Do balonów przyczepiony był list napisany do “Milego Ješuska” – opowiada Kamil. 

List napisany był odręcznie dziecięcym pismem, dodatkowo zdobiły go staranne rysunki prezentów i bożonarodzeniowej szopki. Okazało się, że pod Poznań przyleciał aż z Czech. To tam prezenty dzieciom przynosi Jezus, a nie jak u nas – Święty Mikołaj.

Dzięki pomocy studentki filologii czeskiej, Karolinie, Kamilowi i Magdzie udało się ustalić, że Tomáš Slavik (lub Slasik), który jest nadawcą listu, marzy, by “te święta były niezapomniane”. Chłopiec napisał także, że w tym roku pod choinką chciałby znaleźć m.in. klocki lego, zdalnie sterowane auto, zestaw małego chemika. Prosił także o słodycze dla siebie i prawdopodobnie brata.

– Pomyśleliśmy sobie, że być może poprosił o ubrania i słodycze, bo nie pochodzi ze zbyt bogatej rodziny. Bardzo chcielibyśmy odnaleźć Tomasa, dlatego sprawę opisaliśmy na Facebooku. Liczymy na siłę internautów. Ale na tym nie poprzestaliśmy. Zgłosiliśmy się już z prośbą o pomoc do czeskiej ambasady w Polsce i polskiej ambasady w Czechach. Chcemy także nagłośnić sprawę w czeskich mediach, żeby pomogli nam znaleźć chłopca – mówi Kamil.

Karolina, Kamil i Magda chcą zostać świętymi Mikołajami dla chłopca, dlatego tak bardzo zależy im na odnalezieniu go. – Nie wiem, czy uda nam się skompletować wszystko, o czym marzy Tomas, ale bardzo chcielibyśmy sprawić mu przyjemność – dodaje znalazca listu.

Wzruszający list 9-latka do św. Mikołaja. Marzy tylko o jednym

Książę George napisał uroczy list do św. Mikołaja. Marzy tylko o jednym

KN, KC