Spuścili wodę z zalewu i znaleźli ciało

Siostra od początku miała złe przeczucia. Brat nagle przestał się z nią kontaktować. Po tym jak przez kila dni nie pojawił się w domu, w miniony weekend poprosiła o pomoc policjantów. Funkcjonariusze ruszyli w teren i zaczęli przepytywać ludzi, aby ustalić, co mogło stać się z 43-latkiem. Wtedy ktoś przypomniał sobie, że ostatnio widział zaginionego w okolicy miejscowego zalewu.

Policjanci uznali, że prościej będzie spuścić wodę ze zbiornika, niż ściągać ekipę płetwonurków, którzy musieliby pracować w trudnych warunkach kilka dni. Kiedy w zalewie pokazało się dno, tragiczna prawda wyszła na jaw.

Nie wiadomo w jaki sposób zginął 43-latek. Sprawę bada prokuratura, która zleciła przeprowadzenie sekcji zwłok. Na ciele mężczyzny nie stwierdzono widocznych obrażeń. Wstępnie śledczy założyli, że do jego śmierci nie przyczyniły się inne osoby.

Zobacz też:

Tragedia pod Rzeszowem. Ciało kobiety leżało w wannie

Makabra przed szkołą. Ktoś powiesił psa