Śmierć rodziny pod Nowym Sączem. Nowe fakty: zarzuty i pogłoski we wsi

Mieli przed sobą całe życie. Małżeństwo 32-latków wyczekiwało przyjścia na świat ich trzeciego dziecka. W środę 8 sierpnia wszystko się zmieniło. Rodzina przestała istnieć. 32-latek, jego ciężarna żona wraz z dzieckiem, które nosiła w łonie oraz 5-letni syn małżeństwa – wszyscy oni zginęli w strasznym wypadku w Łęce pod Nowym Sączem. Przeżyła tylko 10-letnia córka, która walczy o życie. Rodzina jechała passatem, w który uderzyła cysterna z mlekiem. Ludzie z Łęki opowiadali nam różne wersje wypadku. Mówili nawet o tym, dlaczego kierowca cysterny zjechał na przeciwległy pas ruchu. Wiadomo natomiast, że dostał zarzuty. Grozi mu nawet 8 lat więzienia.