Samochód wjechał w ludzi niedaleko World Trade Centre. Są ranni

Dramat rozegrał się w czwartek (7 grudnia) na Manhattanie. O zdarzeniu zaalarmowano krótko przed godziną 13:30. Chwile później na miejscu zaroiło się od służb. Ze wstępnych ustaleń wynika, że lincoln najpierw zderzył się z Fordem Explorer, a później staranował kolejny pojazd i wjechał na krawężnik. W wyniku uderzenia ford potrącił rowerzystę. Według NBC New York zarówno lincoln, jak i ford były zarejestrowane jako taksówki.

Rannych zostało co najmniej sześć osób. Poszkodowani trafili do szpitali. Na szczęście ich obrażenia nie są poważne. 60-letni kierowca lincolna został zatrzymany. Mężczyzna jest przesłuchiwany. Wstępnie policja traktuje wypadek jako przejaw agresji na drodze.

Służby wykluczają powiązanie zdarzenia z terroryzmem. W zeszłym miesiącu w odległości około 1,5 kilometra od miejsca obecnego wypadku doszło do ataku terrorystycznego. Rozpędzony pickup wjechał w pieszych i rowerzystów. Zginęło wówczas osiem osób, a wiele zostało rannych.

Należy też wspomnieć, że grupa terrorystyczna powiązana z Al-Kaidą wzywa muzułmanów na całym świecie do ataku na ambasady i firmy amerykańskie oraz izraelskie. Jest to odpowiedź na uznanie przez prezydenta USA Donalda Trumpa Jerozolimy jako stolicy Izraela.

Chcieli zabić premier May? Szokujące doniesienia telewizji

Atak w Nowym Jorku. Trump chce kary śmierci dla zamachowca

MIN, IB, mirror.co.uk, cbsnews.com