Przez bezduszność urzędników nie zdążyła pożegnać umierającego męża

Mieszkanka Niemiec przyjechała do Wielkiej Brytanii, by pożegnać się z umierającym mężem. Mężczyzna był z synem na weselu w Szkocji, gdy nagle dostał ataku serca. Pośpiechu i rozpaczy kobiety nie zrozumieli jednak brytyjscy urzędnicy. Przez biurokratyczne problemy, które tworzyli, przyjechała na miejsce 90 minut po śmierci ukochanego.