Pilot MiG-29 zginął, by ocalić wieś

Musiał podjąć błyskawiczną decyzję. Natychmiast się katapultować, czy też jeszcze chwile utrzymać stery myśliwca, aby ten nie roztrzaskał się na budynkach. Porucznik Krzysztof S. († 33 l.) wybrał to drugie. Ocalił kilkudziesięciu ludzi, ale sam stracił życie.