Parkingowy absurd na Rzgowskiej

Na odcinku Rzgowskiej od Leczniczej do Łukasińskiego obowiązuje zakaz zatrzymywania. W pierwszej części ZDiT ograniczył go jednak dopuszczając postój na chodniku. W drugiej tego nie uczyniono chociaż tu trotuar jest jeszcze szerszy. W rezultacie każda wizyta strażników kończy się blokadami i mandatami.

– Spadają nam obroty, bo klienci wolą jechać gdzie indziej mówi Artur Galanciak z placówki pocztowej przy Rzgowskiej. – Zdarzyło się nawet, że strażnicy założyli blokady gościom pary młodej, która brała ślub w kościele Franciszkanów.

– Są zgłoszenia, musimy reagować – tłumaczy Leszek Wojtas ze straży miejskiej. Przyznaje jednak, że w tej sprawie pismo dotyczące zmian w organizacji ruchu zostało skierowane do ZDiT.

– Ulica Rzgowska będzie przebudowana i uwagi co do kształtu przebudowy rafią do projektantów – mówi Tomasz Andrzejewski ze ZDiT. – Czekamy na sygnały od mieszkańców, czy parking jest tam potrzebny i zbadamy w jaki sposób można byłoby tymczasowo zmienić organizację ruchu.

Fakt trzyma za słowo. Widzimy dwie możliwości rozwiązania problemu: przesunięcie trawnika w głąb chodnika i stworzenie miejsc parkingowych przy krawędzi jezdni albo budowę wspólnego dla pieszych i pojazdów pasażu z miejscami postojowymi za trawnikiem. 

Najpierw strzelał, teraz milczy 

Zadaj pytanie Hannie Zdanowskiej

Zobacz też: 

MAJ