Diabła widział, więc spalił mieszkanie sąsiada

31-letni Wojciech O. wrzucił koktajl Mołotowa do mieszkania sąsiada.  – Wcześniej wymachiwał przed moją córka nożem, bo niby szatana szukał. To cud, że moje dzieci były poza mieszkaniem a ja w pracy, inaczej byśmy się spalili żywcem – mówi zszokowany Łukasz Grodoń (35 l.) z Żor.