33-latka chce poślubić żyrandol. „To była miłość od pierwszego wejrzenia”

Sprawa sięga ubiegłego roku. Wtedy to Amanda Liberty zobaczyła żyrandol na eBayu. – To była miłość od pierwszego wejrzenia – tłumaczy 33-latka. Wydała 400 funtów, czyli prawie 2 tysiące złotych by sprowadzić przedmiot z Niemiec do angielskiego Leeds. Kobieta twierdzi, że Lumiere jest płci żeńskiej. – Nie mogłam przestać o niej myśleć, o tym jaka była piękna. Miała cudowny kształt. Czułam energię jaka od niej płynęła – mówi Amanda Liberty. 

Po sześciu dniach żyrandol dotarł do Anglii. – Przyjaciółka nazwała ją Lumiere. Nawiązała tym do bajki „Piękna i Bestia”. Występuje tam świecznik, który ożywa – wyjaśnia 33-latka. – W ostatnie walentynki kobieta oświadczyła się 90-letniemu żyrandolowi. Angielka zamierza poślubić przedmiot. – Mam nadzieję, że wkrótce odbędzie się ceremonia. Nigdy wcześniej nie byłam zaręczona, więc to bardzo ekscytujące – dodaje.

Ze względu na wiek Lumiere, Amanda nie zabiera jej do łóżka. Kobiecie towarzyszą w nim żyrandole. – Nie są zazdrosne o siebie nawzajem. Rozumieją, że kocham je wszystkie – tłumaczy Angielka. – Uwielbiam całować i przytulać Lumiere – dodaje. Kobieta wspomina, że lubi przywracać starym przedmiotom ich dawny blask. – Marzy mi się praca np. w Pałacu Buckingham. Zaopiekowałabym się wielkimi żyrandolami, które tam mają – mówi 33-latka.

Związek z przedmiotem nie jest pierwszym w życiu Amandy Liberty. Kobieta jest osobą obiektoseksualną. Gdy miała 14 lat zauroczyła ją … perkusja. Później zakochała się w Statui Wolności. Sześć razy podróżowała do Stanów Zjednoczonych by ją zobaczyć. W 2010 roku Angielka zmieniła nawet nazwisko na Liberty. Kobieta tłumaczy, że Statua Wolności wciąż zajmuje miejsce w jej sercu.

33-latka twierdzi, że jej miłość do przedmiotów to nic złego. – Nikogo nie krzywdzę wiążąc się z nimi. Ja po prostu podążam za głosem serca – wyjaśnia.

Zobacz też:

Miłość może być ślepa i… tucząca

Bajkowy ślub siostrzenicy miliardera. Zobacz zdjęcia

MIN, The Sun