Dramat mieszkańców Mokotowa: Nie mamy gdzie parkować

Czarne chmury zawisły nad mieszkańcami Mokotowa. Przez decyzję dzielnicowych urzędników lokatorzy kamienic przy Hołówki i Podchorążych stracili miejsca parkingowe. – Taką decyzję podjęliśmy po otrzymaniu wniosku od ABW, które poprosiło nas o takie rozwiązanie w związku z bezpieczeństwem narodowym – tłumaczy się rzeczniczka dzielnicy. Jednak te tłumaczenia nie trafiają do mieszkańców, którzy zostali bez miejsc parkingowych.

Przekleństwem mieszkańców budynków przy Hołówki i Podchorążych jest ich sąsiedztwo. Przy tych ulicach jest bowiem jedna z siedzib Biura Ochrony Rządu. To właśnie w ich imieniu Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zawnioskowała, by przy murze jednostki nie można było parkować. – Od lat stawialiśmy tu samochody. Tu jest kilkadziesiąt miejsc dla wszystkich mieszkańców. A teraz gdzie mamy parkować? Na Ursynowie? – pytają wściekli mieszkańcy.

Dzielnicowi urzędnicy bezradnie rozkładają ręce. Przekonują, że nie mieli wyjścia i musieli zgodzić się z wnioskiem złożonym przez służby specjalne. – Przy każdej najbliższej inwestycji w tym miejscu będziemy się zastanawiać, jak można zagospodarować dodatkowe miejsce na parking dla mieszkańców – zapewnia jedynie Monika Chrobak-Budzińska z mokotowskiego magistratu.

– Dzielnica bez zastanowienia i konsultacji z mieszkańcami zabrali nam miejsca parkingowe. A co najgorsze nie dostaliśmy w zamian żadnej alternatywy – mówi Agnieszka Dąbska (60 l.) prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Hołówki 3.

Zapytaliśmy Zarząd Dróg Miejskich, co oni mogą zrobić, aby choć trochę pomóc mieszkańcom. – Chcemy, aby parking dla mieszkańców powstał u zbiegu Hołówki i Czerniakowskiej. Na razie nie ma na niego pieniędzy – tłumaczy Mikołaj Pieńkos rzecznik drogowców.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego do chwili publikacji tego artykułu nie odpowiedziała na nasze pytania dotyczące likwidacji miejsc postojowych przy siedzibie BOR.

Przez urzędników nie mamy gdzie parkować

Radny parkomatami chce walczyć ze smogiem

bf

Gmina kupuje mieszkania dla imigranta i jego żon. W sieci zawrzało

Mężczyzna mieszka z żoną oraz ich siedmiorgiem dzieci w mieszkaniu w dzielnicy Saltsjobaden. Obok po sąsiedzku mieszka jego druga żona z czwórką dzieci. W tej samej nieruchomości przydział otrzymała kolejna żona imigranta z pięciorgiem dzieci. Za trzy mieszkania gmina Nacka zapłaciła prawie 14 mln koron (czyli 1,47 mln euro).

Informacja o transakcji ujawniona pierwotnie na Facebooku przez antyimigranckie ugrupowanie Szwedzcy Demokraci wywołała falę krytycznych komentarzy na temat wydawania publicznych pieniędzy. Sprawą zajęła się we wtorek gazeta “Metro”, która wpis w mediach społecznościowych początkowo uznała za tzw. fake news (zmyśloną historię). Dziennikarskie śledztwo wykazało jednak, że mieszkania zostały rzeczywiście nabyte przez gminę. Jak wyjaśniła Frida Plym Forshel z gminy Nacka, lokale zostały przydzielone rodzinie na dwa lata – tyle trwa program, podczas którego imigranci powinni nauczyć się języka szwedzkiego i znaleźć pracę.

W Szwecji zawarcie więcej niż jednego małżeństwa jednocześnie jest nielegalne, ale w praktyce jest uznawane – wyjaśnia socjaldemokratyczny radny gminy Nacka, Khashayar Farmanbar. Chodzi o wyjątek, gdy żaden z małżonków nie miał związków ze Szwecją i nie został zmuszony do małżeństw. Inny radny Jan-Eric Jansson z Chrześcijańskich Demokratów stwierdził, że imigrant z Syrii otrzymał trzy oddzielne mieszkania ze względu na dobro dzieci.

Publicysta dziennika “Svenska Dagbladet”, Per Gudmundson napisał we wtorek w komentarzu zatytułowanym “Cena za mężczyznę, trzy jego żony oraz 16 dzieci”, że należy pamiętać, iż w tej sprawie nikt nie zrobił nic złego. – Technicznie rzecz biorąc, gmina postąpiła zgodnie z prawem – uważa dziennikarz. Przypomina on, że w Szwecji istnieje konsensus polityczny w sprawie wielkodusznej polityki azylowej, a gminy są obarczone obowiązkiem zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych. – Wykładnia prawna jest taka, że Szwecja akceptuje wielożeństwo zawarte w innym kraju – podkreśla Gudmundson. – Co najważniejsze, gniew nie powinien być skierowany w syryjską rodzinę. Ona tylko szuka tu bezpieczniejszego życia. Odpowiedzialność ponosi szwedzki rząd – stwierdza publicysta.

Od 2016 roku gmina Nacka, która nie posiada własnych zasobów komunalnych, zakupiła 94 mieszkania oraz przyjęła 339 imigrantów z przyznanym prawem pobytu w Szwecji. Większość lokali trafiła do nowo przybyłych obcokrajowców. Z rejestru szwedzkiego urzędu skarbowego Skatteverket wynika, że w Szwecji jest ponad 300 przypadków wielożeństwa.

Kempa o pomocy uchodźcom: dziękują nam ze łzami w oczach

Koszmar w Rzymie. Turystka zgwałcona przez imigranta

ib, PAP

23:00 Ucieczki przez druty odc. 1: Podziemny schron

Ucieczka z Auschwitz. Akt szalenczej brawury i wyrafinowanej kalkulacji w sytuacji skrajnego wyczerpania sił fizycznych i duchowych. Czym jest spiskowanie i działanie w warunkach totalnego ubezwłasnowolnienia, wszechobecnej inwigilacji i zagrożenia torturami? Zaczyna się od dylematu moralnego dotyczącego losu współwięźniów, ktorzy w ramach zbiorowej odpowiedzialności mogą zostać zabici w odwecie, rozwija się poprzez nieprawdopodobne zbiegi okoliczności, które o mały włos nie kończą się wpadką i śmiercią uciekinierów, kończy na przełamywaniu własnej słabości, strachu i pokonywaniu ogromnym kosztem kolejnych przeszkód w drodze do wolności. Walka z samym sobą, jako fundament sensacyjnej akcji, to główny motyw fabularyzowanego dokumentu w konwencji wojennego thrillera z refleksją historyczną w tle. Film opisuje ucieczkę grupy Józefa Papugi, która odbyła się w trzech nieprzewidzianych przez uciekinierów etapach. Podstępy, fortele, wybiegi i pomysły grupy zdecydowanych na wszystko desperatów. Grupa uciekinierów rozpracowała wywiadowczo system obozowych zabezpieczeń i uniknęła pościgu. To wygrany pojedynek między konspiratorami i obozowym gestapo. Wątek sensacyjny, uzupełniony przez ideowy i historyczny rysunek tła ucieczki. Zawarty w rzeczowych komentarzach historyka, dr. Piotra M. A. Cywińskiego – dyrektora Państwowego Muzeum Auschwitz – Birkenau, który przedstawia wydarzenia na tle dziejów II wojny światowej. Obraz sytuacji granicznej, tak jak definiował ją Karl Jaspers, w sytuacji, gdzie miarą człowieczeństwa staje się wybór wolności i związanego z tym wyborem ryzyka smierci. Zaakcentowanie roli czynników psychologicznych – woli oporu, inteligencji, buntu przeciw złu i hartu ducha, jako najważniejszych czynnikow decydujących o przeżyciu w obozie koncentracyjnym i powodzeniu ucieczki.

Takie będą bulwary na Czerniakowie

Bulwary wiślane stały się wizytówką naszego miasta. Dlatego nic dziwnego, że po wielkim sukcesie nowych w rejonie Starego Miasta urzędnicy chcą dalej rozbudowywać nabrzeże rzeki. Tym razem przyszedł czas na bulwary na odcinku od Cypla Czerniakowskiego do pomnika Syrenki wraz ze skwerem Tadeusza Kahla. We wtorek poznaliśmy wyniki konkursu na koncepcję tego fragmentu.

Konkurs wygrała warszawska pracownia WXCA Sp. z o.o, która postawiła w swojej pracy na połączenie miejskiego charakteru z dużą ilością zróżnicowanej formy zieleni. Szczególną uwagę w zwycięskim projekcie przykuwa niecodzienne zadaszenie. – To jest duży dach plenerowy, który będzie porośnięty kilkunastoma rodzajami pnączy Jesienią rośliny te będą przyjmować różne barwy przez co będzie wyglądać pięknie – mówi Krzysztof Herman z pracowni WXCA. Oprócz tego na nowych bulwarach znajdą się różnego rodzaju obiekty sportowe, kulturalne, oraz specjalne ogrody deszczowe.

Zwycięska firma oprócz nagrody w wysokości 80 tysięcy złotych otrzymała także zaproszenie do wykonania dokumentacji projektowej nowych bulwarów oraz nadzoru nad ich budową. A kiedy nowe bulwary powstaną? Tego niestety jeszcze nie wiadomo. Miejmy jednak nadzieje, że to się stanie jak najszybciej.

Bulwary otworzą w ten weekend?

Wolontariusze posprzątali stołeczne bulwary

bf

Trzęsienie ziemi w Meksyku: zawalone budynki i ranni na ulicach

Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,4 nawiedziło we wtorek południowy Meksyk – podała agencja Reutera. Wstrząsy były odczuwalne w stolicy kraju, mieście Meksyk, gdzie zatrzęsły się budynki, a tysiące ludzi wybiegły na ulice. Epicentrum trzęsienia ziemi znajdowało się 8 km na południowy wschód od Atencingo w stanie Puebla, nieco ponad 100 km na południe od stolicy kraju.

Według amerykańskiej służby geologicznej (USGS) trzęsienie ziemi miało magnitudę 7,1, a jego epicentrum znajdowało się w stanie Puebla, 123 km na południowy wschód od miasta Meksyk. Agencja Reutera podaje z kolei, że trzęsienie miało magnitudę 7,4. 

Lokalne stacje telewizyjne pokazały zdjęcia, na których widać zniszczone budynki w stolicy. Swoją działalność zawiesiła meksykańska giełda. Wcześniej, tego samego dnia w mieście odbyły się ćwiczenia na wypadek trzęsienia ziemi.

Jak zaznaczyła agencja AP, znaczna część stolicy wybudowana jest na dnie dawnego jeziora, którego gleba potęguje wstrząsy, powodując, że odczuwalne są nawet te oddalone o kilkaset km od miasta.

19 września przypada 32 rocznica trzęsienia ziemi o magnitudzie 8,1, w którym zginęło według różnych szacunków od 5 do 40 tys. osób. Jego epicentrum znajdowało się na Ocenie Spokojnym, 350 km na południowy wschód od stolicy kraju.

Silne trzęsienie ziemi w Meksyku. Są ofiary śmiertelne

Liczba zabitych przez trzęsienie ziemi rośnie

hs, PAP

20:50 M jak miłość odc. 1314

OD NICH SIĘ ZACZĘŁO

Na rubinowym weselu Barbary i Lucjana zjawiły się trzy córki. Pielęgniarka Maria (Małgorzata Pieńkowska) z mężem i synami – Piotrem i Pawłem (Rafał i Marcin Mroczkowie). Sędzia Marta Mostowiak (Dominika Ostałowska), wtedy samotna matka, mieszkała wraz z synem w Warszawie. I najmłodsza, Małgorzata (Joanna Koroniewska), która bardzo przeżywała porażkę podczas egzaminu na studia. Na jubileuszu rodziców pojawił się również, po roku nieobecności, syn marnotrawny Marek (Kacper Kuszewski). Rodzina musiała podjąć decyzję, czy może mu wybaczyć…

MOSTOWIAKOWIE SĄ WŚRÓD NAS

Od tamtej pory śledzimy losy powyższych bohaterów oraz historie ich partnerów życiowych, dzieci, przyjaciół, pracodawców, wspólników, sublokatorów, znajomych i sąsiadów. Mostowiakowie – starsi, młodsi i najmłodsi – stali się bohaterami zbiorowej wyobraźni, a aktorzy odtwarzający główne role – gwiazdami.

MATKA SUKCESU

Na czym polega fenomen popularności tej długiej historii o zwykłych ludziach? Pewnie ma on wiele wspólnego z Iloną Łepkowską, scenarzystką, która tę historię wymyśliła, rozpisała i wypchnęła w świat, jeszcze do niedawna czuwając nad nią z daleka (choć w 503. odcinku ustąpiła miejsca Alinie Puchale). Łepkowska posiada dar fascynującego opowiadania o zwykłych ludziach w każdym wieku – tak tworzy bohaterów, że chce się śledzić ich życiowe błędy, wybory i radości.

Paradował po mieście ze swastyką na ramieniu. Spotkała go nauczka

Mieszkańcy Seattle byli w szoku, kiedy zobaczyli na ulicy ubranego na czarno mężczyznę. Na ramieniu miał opaską z symbolem swastyki. Jego zdjęcia pojawiły się na profilach lokalnych grup antyfaszystowskich. Postom towarzyszyła informacja, że neonazista nękał czarnoskórego mężczyznę, który podróżował z nim tym samym autobusem oraz obrażał przechodniów. Nie spodziewał się, że spotka go za to sroga nauczka.

Zdarzenie, do którego doszło w centrum Seattle, opisuje “Independent”. Portal donosi, że tamtejsza policja otrzymała informację o człowieku, który paraduje po mieście ze swastyką na ramieniu. Świadkowie dodawali także, że mężczyzna jest agresywny i atakuje werbalnie osoby o innym kolorze skóry.

W tym samym czasie w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia neonazisty. Towarzyszyły im informacje gdzie go ostatnio widziano. Posty publikowały m.in. lokalne grupy antyfaszystowskiego.

Niedługo potem mężczyzna został “schwytany” przez jednego z internautów. W mediach pojawiło się nagranie, na którym widać ich konfrontację. W pewnym momencie anonimowy bohater nokautuje zbira jednym ciosem. Neonazista upadał na ziemię i leżał bez ruchu przez kilka minut. W takim stanie znaleźli go policjanci, którzy otrzymali zgłoszenie o jego “wyczynach”. Nie miał już jednak na sobie nazistowskiej opaski. Zapytany, co mu się stało, odmówił złożenia wyjaśnień. Nie chciał także zawiadomić o pobiciu. 

20-latek mordował bezdomnych. Ostatniej ofierze odciął głowę

Strzelanina w siedzibie służb specjalnych. 3 osoby nie żyją

HS